VI Mistrzostwa Polski Amazonek, Janów Podlaski 2009

 

         
Tak bym chciała damą być…

Pierwszy weekend października upłynął w Janowie Podlaskim pod znakiem dam i VI Mistrzostw Polski Amazonek w Damskim Siodle. Do Mistrzostw amazonki przygotowują się cały rok. Jest ich w Polsce niewiele, dlatego każda nowa dama w gronie to zaskoczenie i prawdziwa radość, że miłośniczek takiego stylu jazdy przybywa. Wszystkie panie się znają i spotykają raz w roku, właśnie podczas Mistrzostw.

Janów Podlaski amazonki przywitał słoneczną jesienią i ogromną życzliwością, którą można było zauważyć dosłownie z każdego kąta stajni. Bo chyba nic tak nie pasuje do janowskich stajni i janowskich klimatów, jak stylowe amazonki. Konie wysiadały z przyczepy, wprowadzały się do boksów i od razu było wiadomo, że i konie i panie są gośćmi wyjątkowymi, oczekiwanymi i mile widzianymi. Ta dbałość o szczegóły, dyskretne karteczki z powitaniami dla amazonek, garderoba przygotowana specjalnie na tę okazję klasyczną toaletką. Pani Aniu – to było wzruszające.

Zawody trwały dwa dni, a różnorodność konkursów nawet zupełnie niezaawansowanym amazonkom, pozwoliła na udział. Zmagania rozpoczęto od konkursu małej rundy ujeżdżenia. Tę konkurencję wygrała para Edyta Mikołajewska-Lesiak z Kabarem. Następnie wszystkie uczestniczki prezentowały się w centralnym miejscu stadniny – przed Stajnią Zegarową. Tutaj odbyło się oficjalne otwarcie VI Mistrzostw Polski Amazonek w Damskim Siodle. Kolejnym konkursem były skoki przez przeszkody. W sobotę pary do pokonania miały parkur o wysokości 60 cm, w niedzielę poprzeczki podniesiono już do 80 cm. Bezbłędny i najszybszy przejazd miała Aleksandra Nowicka ze swoim Hetmanem. Warto wspomnieć, że koń dopiero od niedawna nosi damskie siodło, a taka wysokość to był jego debiut!
Ciekawie i malowniczo wyglądał konkurs Strojów Historycznych, gdzie najważniejsza była zgodność stroju amazonki z dziełem – obrazem, rzeźbą bądź ryciną. Jury najwyżej oceniła dwie amazonki: Marzenę Basińską na siwym Fago, która dokładnie odwzorowała obraz, łącznie z wielkim piórem przy kapeluszu oraz Danutę Konończuk, jako polską szlachciankę na janowskim Albumie.
Emocji dostarczyła Potęga Skoku, mimo, że był to konkurs jednej amazonki. Wirginia Buława na Drimie rywalizowała z dżentelmenem. Wysokość 130 cm, ubiegłoroczny rekord, pokonała w naprawdę pięknym stylu, a jej wszystkie przejazdy były technicznie na bardzo wysokim poziomie.
Najbardziej zabawne było Szampańskiego Wyzwanie, podczas którego panie zaprezentować się miały we wszystkich trzech chodach z kieliszkiem „szampana” w jednej ręce trzymanym tak, by wylać jak najmniej. Najwięcej płynu zostało w kieliszku Sylwii Kołodziej i to ona wygrała wielką butelkę szampana ufundowaną, jak co roku, przez Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w Warszawie.
Pierwszy dzień zakończył wieczór amazonek, na którym nie zabrakło muzyki w wykonaniu kwartetu smyczkowego oraz wystaw towarzyszących Mistrzostwom. Goście mogli oglądać obrazy zaprzyjaźnionego ze Stadniną i amazonkami Macieja Falkiewicza oraz rzeźby Piotra Michnikowskiego, którego statuetki co roku wręczane są osobom, które w szczególny sposób przyczyniły się do propagowania jeździectwa po damsku. W tym roku statuetkę otrzymał prezes Stadniny Koni w Janowie Podlaskim Marek Trela, który pełnił rolę gospodarza tegorocznych Mistrzostw, a damy przyjęte zostały naprawdę po królewsku. Drugą otrzymała Celina Helbik. Za wszystko, co do tej pory dla Stowarzyszenia w Damskim Siodle zrobiła.
Drugi dzień Mistrzostw znów przyniósł widzom niespotykane emocje. Tytuł Mistrzyni Amazonek w Damskim Siodle w ujeżdżeniu już po raz trzeci zdobyła Danuta Konończuk na swoim niezawodnym Dzirycie. Konkursem, w którym wzięło udział najwięcej amazonek, to Konkurs Elegancji. Jury stanęło przed trudnym zadaniem – którą z par wybrać? Wszystkie wyglądały bardzo elegancko, bo stroje przygotowane były z wielką pieczołowitością i dbałością o szczegóły. Konkurs wygrała Wirginia Buława (Matrix) w sukni idealnie dobranej do swojego typu urody. Druga była Katarzyna Wasilewska (Bakarat) uroczo wyglądająca w czerwieni, a zabawny kapelusik dodawał jej lekko zawadiackiego wyrazu. Zdaje się, że ta amazonka debiutowała w damskim siodle i trzeba przyznać, że byłto debiut niezwykle elegancki. Trzecie miejsce zdobyła Iwona Zarzycka na Kabarze, która prezentowała klasyczną amazonkę w kolorze czekolady, bardzo pasującym do jej delikatnej urody i maści konia.

W tym roku po raz pierwszy, specjalnie dla pań, które marzyły, by choć raz jeździć konno w sukni, zorganizowano przejazd dowolny. Każda z trzech amazonek bardzo to przeżywała. Pani profesor Krystyna Chmiel, przebrana za szlachciankę, dosiadała Nanufara, należącego do Macieja Falkiewicza, który pełnił rolę osobistego dżentelmena i wierzchowca prowadził. Pierwszy raz po damsku jeździła także Danuta Cybulska, właścicielka firmy DeZtim. Cała w koronkach i tiulach, na pewno poczuła się jak prawdziwa dama, a suknia zapewne była własnego projektu. Dzięki jej uprzejmości corocznie przy uszkach koni zawieszamy misterne floots. Na suknię i kapelusz z woalką namówić się dała również Agnieszka Pętlak, bo przecież następna taka okazja może przydarzyć się dopiero za rok. I chyba nie żałowała.
Na koniec zmagań”na poważnie” odbył się Konkurs Freestyle, czyli… wszystko było dozwolone. Było widowiskowo, zabawnie i ciekawie, bo panie konwencję wykorzystały najlepiej, jak było można. Zabrzmiały trąby myśliwskie, gdy Ola Nowicka wjechała na Hetmanie trzymając na smyczach dwa wielkie psiska. Była gorąca hiszpańska muzyka i żywiołowa Patrycja Mroczkowska na Escudo. Było pas de deux w wykonaniu Marzeny Basińskiej, której towarzyszył na siwku dżentelmen Maurycy Drobny z szelmowskim uśmiechem, i pas de deux w wykonaniu Danuty Konończuk i najmłodszej amazonki Patrycji Karcz. I w końcu pojawiła się Sylwia Kołodziej (Medal) jako pirat z Karaibów, trzymając w dłoniach wszystkie pirackie atrybuty, łącznie z… piersiówką. Oczywiście konkurs wygrała, bo dowcipna historyjka spodobała się i publiczności i sędziom.
Mistrzostwa zakończył koncert muzyki poważnej. Dwa dni w Janowie Podlaskim upłynęły pod znakiem amazonek, kapeluszy, rozmów, kobiecych śmiechów, wzajemnej pomocy przy komponowaniu kostiumów. Widać było, jak wiele panie musiały poświęcić czasu, by przygotować i konie i stroje. Nie było przypadkowości – pełen profesjonalizm i na parkurze i na czworoboku. W garderobie śmiech, okrzyki zachwytów, podziwianie dodatków, jak to kobiety. A z głośników słychać było: tak bym chciała damą być, ach damą być… I były! Każda!

Melania Mikołajczyk

RELACJA FILMOWA

film przygotował Zbigniew Maciejuk,
reporter zaprzyjaźniony ze Stadnina Koni w Janowie Podlaskim

WYNIKI

MISTRZOSTWA OBJĘLI HONOROWYM PATRONATEM:

SPONSORZY:

PATRONAT MEDIALNY: