Współczesne amazonki

Japonia Michiko Asano

honorowy sekretarz Japońskiego Stowarzyszenia Jeździectwa w Damskim Siodle;
instruktor ‚B’ SSA

Michiko AsanoMam męża, dwoje dzieci, konia w klubie jeździeckim i psa w domu. Kiedy podczas studiów byłam członkiem studenckiego klubu jeździeckiego na Uniwersytecie, spotkałam kobietę, która jeździła sobie po parku w damskim siodle. Nigdy nie widziałam przedtem tak eleganckiego sposobu jazdy! Moje jeździectwo w studenckim klubie było dalekie od elegancji… Od tej chwili nie mogłam zapomnieć o tym spotkaniu.
Na szczęście, 15 lat temu udało mi się kupić damskie siodło. Początkowo próbowałam samodzielnie nauczyć się w nim jeździć. Kiedy zauważyłam, ze nie tylko ja, ale też moje koleżanki połknęły bakcyla, postanowiłam dalej uczyć się w grupie. Nawiązałam kontakt z brytyjskim Side Saddle Association i otrzymałam wiele pomocnych informacji.
Aby zdobyć większą wiedzę i umiejętności pojechałam do Anglii i brałam lekcje u Rogera Philpota w 2000 i 2001 roku. Tam przekonałam się jak ważne dla jeźdźca jest utrzymanie równowagi na koniu – bardzo mi to pomogło potem w jeździe w siodle sportowym.
Po powrocie trenowałam mojego konia według tych zasad i dzięki temu mogłam zdobyć zwycięski tytuł w trzydniowych jeździeckich zawodach w Japonii w 2000 roku. To był naprawdę wspaniały wyczyn jak na 50-latkę!
Brałam udział w Mistrzostwach Amazonek we Francji w 2002 roku. Spotkałam wtedy wiele wspaniałych amazonek, które pokazały mi ile radości można czerpać z jazdy po damsku. To jeszcze bardziej wciągnęło mnie w ten styl jazdy. Teraz staram się zainteresować nim jak najwięcej osób w Japonii. 

Holandia Christina A. Meijer-Meijer

Prezes Holenderskiego Stowarzyszenia Jeździeckiego Amazonek;
Regionalny Reprezentant WSFI w Holandii

Christina A. Meijer-MeijerJeżdżę konno od 30 lat, a przez ostatnich 17 – tylko w damskim siodle. Zainteresowałam się tym stylem jazdy, kiedy – będąc małą dziewczynka – znalazłam stare damskie siodło mojej babci. I pokochałam ten styl jazdy całkowicie! Obecnie jeżdżę na córce klaczy, którą miałam przez 22 lata.
Od 12 lat jestem prezesem Holenderskiego Stowarzyszenia Jeździeckiego Amazonek, które zrzesza członkinie z całej Holandii. Moim marzeniem było zawsze, aby kobiety jeżdżące po damsku mogły brać udział w „normalnych” zawodach, nie będąc postrzegane jako dziwolągi. Zabrało nam 7 lat uzyskanie takiego statusu, ale udało się – od pewnego czasu możemy już startować we wszystkich zawodach jeździeckich.
Mamy wprawdzie zawsze we wrześniu swoje Doroczne Mistrzostwa Holandii Amazonek, na które przyjeżdżają amazonki z Anglii, Belgii, Francji i Niemiec, ale jestem dumna z faktu, że nie musimy już organizować osobnych zawodów i możemy brać udział we wszystkich imprezach jeździeckich w kraju.
Jestem członkiem Austriackiego Związku Jeździeckiego Amazonek w Damskim Siodle, Angielskiego Stowarzyszenia Jeździectwa w Damskim Siodle oraz dożywotnim członkiem WSFI. Szczerze mówiąc jeździectwo w damskim siodle trzyma mnie w formie i daje wiele szczęścia…

Holandia Beatrix Visser

Beatrix VisserZaczęłam jeździć konno, kiedy miałam dwa lata. Od zawsze marzyłam o jeździe po damsku, ale nigdy nie wiedziałam gdzie i jak się tej sztuki nauczyć. Pewnego dnia w czasopiśmie jeździeckim znalazłam ogłoszenie holenderskiego stowarzyszenia. Zadzwoniłam i umówiłam się. Było to w lipcu 1999. Początkowo było to nieco dziwne uczucie siedzieć na koniu bokiem, ale już po pierwszej lekcji wiedziałam, że to jest to, czego szukałam. Zatem zostałam członkiem stowarzyszenia.
Po roku, prezes naszego stowarzyszenia pożyczyła mi siodło, mogłam więc w moim klubie brać udział w zawodach ujeżdżeniowych. W tym roku w maju kupiłam własne siodło.
Jazda po damsku to całe moje życie. Trzy lata temu poproszono mnie, abym zajęła się biuletynem stowarzyszenia, a rok temu zostałam członkiem zarządu.
Ciągle mam wiele marzeń – konkursy ujeżdżenia, skoki przez przeszkody. I promowanie jazdy po damsku gdzie tylko się da.

USA Linda A. Bowlby

Prezes Światowej Federacji Jeździectwa
W Damskim Siodle (WSFI)

Linda A. BowlbyKonno jeździłam od dziecka. Na początku lat 70-tych (skończyłam wtedy 20 lat), w małym zakładzie rymarskim znalazłam rzucone pod stołem, zniszczone, damskie siodło. Byłam tak ciekawa tego sposobu jazdy, że kupiłam je za $12, wyczyściłam z pajęczyn i oddałam do reperacji, aby nadawało się do użytku. Kiedy odebrałam gotowe, natychmiast spróbowałam i… uzależniłam się! 🙂
Jestem założycielką i prezesem Światowej Federacji Jeździectwa w damskim siodle (WSFI). Napisałam wiele artykułów oraz publikacji na temat tej sztuki. Wraz z Marti Friddle z Północnej Karoliny byłam współautorką ‚Dziedzictwa jeździectwa po damsku’. Od 10 lat redaguję magazyn ‚Świat Jeździectwa po damsku’.
Miewam wykłady i odczyty na temat organizowania pokazów oraz poprawnego używania damskiego siodła. Szyję również na zlecenie kostiumy do jazdy konnej po damsku.
Ja i mój mąż Jim, hodujemy konie rasy Quarter i kozy pigmejskie w Ohio (USA).

USA Rhonda C. Watts

instruktor jazdy konnej w damskim siodle;
sędzia certyfikowany przez ISSO

Rhonda C. WattsZaczęłam jeździć konno po damsku już jako dziecko, ponad 30 lat temu w kategorii kostiumów historycznych.
Po pewnym czasie pomyślałam, że może warto byłoby spróbować czegoś więcej niż tylko po prostu jeździć. Zaczęłam eksperymentować na mojej klaczy Connemara, która – żeby cała historia była jeszcze bardziej niezwykła – była kompletnie ślepa.
Kilka lat poźniej stałam się właścicielka klaczy, która była przedtem bardzo źle traktowana. Okazało się, że preferuje damskie siodło i ostatecznie nie chciała wcale chodzić pod siodłem sportowym. Kasztan ze zdjęcia jest jej synem i potrafi właściwie wszystko jeśli chodzi o damskie siodło – od biegów myśliwskich, poprzez pokazy, aż po westernowy reining.
Obecnie już jeżdżę niemal tylko po damsku, do tego stopnia, że kiedy moja młoda klacz była jeszcze zbyt młoda pod damskie siodło, ale mogłam już ją zajeżdżać – ludzie nie rozpoznawali mnie jeżdżącej po męsku! Mam teraz dwa konie: kasztanowego wałacha oraz młoda klacz. Byłam przy urodzinach każdego z nich i wszystkiego uczę je sama. Mieszkam na farmie, więc mogę je mieć przy domu.
A moje ‚codzienne życie’ to praca nauczycielki w szkole podstawowej w Massachusettes (USA).

USA Barbara M. Thelen

koordynator Regionalnych Reprezentantów WSFI

Barbara M. ThelenJeżdżę konno w damskim siodle od pięciu lat. Zaczęłam po nieszczęśliwym wypadku na koniu, skutkiem którego było uszkodzenie kręgosłupa, miednicy i kolana. Od tego momentu jazda w sportowym siodle stała się dla mnie wyjątkowo bolesna. Wtedy to zainteresowałam się jazdą po damsku. Po 40 latach jeżdżenia konno okrakiem nie byłam pewna, czy mi to pomoże czy zaszkodzi. Słyszałam wszystkie te „straszne historie” o tym, że jakoby szkodzi to i jeźdźcowi i koniowi, ale okazalo się, że kiedy spróbowałam – nie znalazłam w nich ani krzty prawdy.
Kiedy zaczęłam jeździć w damskim siodle, skończył się ból, a moje konie były tak samo posłuszne jak pod siodłem sportowym.
Nie jeżdżę sportowo ani nie wystepuję na pokazach. Czasem, dla rozrywki, biorę udział w paradach. Najczęściej jednak podróżuję sobie dla przyjemności górskimi ścieżkami w towarzystwie mojego męża. Przeważnie jeździmy na kilkugodzinne przejażdżki i biwakujemy w coraz to nowych miejscach. W Maryland (USA), gdzie mieszkamy są wspaniałe, różnorodne tereny – od piaszczystych równin po skaliste góry, możemy wiec jeździć na bardzo interesujące spacery, które czasem bywają prawdziwymi wyzwaniami.
Ludzie spotykani po drodze często dziwia się, widząc mnie jeżdżącą w damskim siodle po górskich ścieżkach. Słyszę na ten temat różne komentarze – od takich, że „nigdy nie mogliby tak podróżować”, do ciekawych zapytań, „czy mogą spróbować”. Pewna kobieta wdrapała się kiedyś na bardzo strome i śliskie wzgórze po to tylko, żeby sprawdzić, czy ja RZECZYWIŚCIE jadę w damskim siodle! Była bowiem niemal pewna, ze raczej zsunę się z siodła, niż podjadę pod strome zbocze wzniesienia.
Mamy dwa konie, obydwa ras amerykańskich. Nie są to żadne championy, ale mają bardzo przyjemne chody. Jeden z nich to Tennessee Walking Horse, drugi – Missouri Fox Trotter.
Miałam ogromną przyjemność brać udział w Prezydenckiej Paradzie Inauguracyjnej dla Prezydenta Busha, z grupą amazonek z ISSO. A zdjęcie przedstawia mnie podczas parady w Waszyngtonie na Festiwalu Kwitnących Wiśni, które to drzewa były prezentem Japonii dla naszego rządu.

Australia Wendy Tidbold

Regionalny Reprezentant WSFI w Australii;
założycielka Queensland Side Saddle Interest Group

Wendy TidboldJestem rymarzem i specjalizuję się w produkcji nowych i renowacji starych damskich siodeł. Jeżdżę po damsku w wielu pokazach i zawodach, gdzie organizowane są konkurencje w damskich siodłach.
Sama również szyję stroje i kostiumy do jazdy konnej po damsku oraz promuję jeździectwo w damskim siodle już prawie 20 lat.
Queensland Side Saddle Interest Group powstała po tym, jak odrestaurowałam parę damskich siodeł. Wtedy, wraz z dwiema innymi entuzjastkami jazdy w damskim siodle, wzięłyśmy lekcje u Jana Colclough’a, który przyjechał do Brisbane na Royal Show.
Nikt nic nie wiedział na ten temat, więc po tych lekcjach, byłam zdana wyłącznie na siebie. Ale tak bardzo połknęłam tego bakcyla, że kupowałam wszystkie książki na temat, jakie tylko mogłam znaleźć oraz zostałam członkiem WSFI oraz ISSO.
Razem z przyjaciółką chciałyśmy brać udział w zawodach, ale w większości z nich nie było kategorii damskiego siodła, więc mogłyśmy tylko brać udział w finałowych paradach i robić pokazy.
Postanowiłam napisać do organizatorów i poprosić, aby włączyli kategorię damskiego siodła do swoich programów. Wszyscy byli bardzo chętni, ale potrzebowaliśmy więcej jeźdźców, zaczęłam zatem organizować wykłady w swoim domu, propagując i informując jak łatwy i elegancki jest to sposób jazdy konnej.
Po pewnym czasie zaczęłam rozsyłać zainteresowanym biuletyny i nazwałam nas Queensland Side Saddle Interest Group.
W roku 1994 wyjechaliśmy do Anglii, gdzie brałam lekcje u Rogera Philpot’a w jego stajni Pitton Hill i zdałam trzy egzaminy. Wróciliśmy tam w 1999r – znów brałam udział w lekcjach i zdobyłam masę nowych wiadomości. Wzięłam też udział w angielskim Narodowym Pokazie Jazdy w Damskim Siodle. Było to cudowne przeżycie, mimo, że miałam na sobie niewłaściwy kapelusz*. 🙂
Uwielbiam jeździć w damskim siodle i zawsze robię, co tylko w mojej mocy, aby ta sztuka nie została zapomniana. To wspaniały sposób jazdy konnej.

*Wendy miała ze sobą odpowiedni kapelusz, ale nie wiedziała, ze w konkurencji, w której chciała startować uczestnicy byli obowiązani używać kasków. Jedyny kask, jaki miała ze sobą był biały, a nie czarny, jakich wymagały przepisy dla tej konkurencji. Aby nie stracić możliwości startu w konkursie – musiała pojechać w białym…

USA Nancy „Bird” McIver

Regionalny Reprezentant WSFI na Hawajach

Nancy Mieszkam na Hawajach przez całe życie. Zaczęłam jeździć konno mając 20 lat. Miałam szczęście mieszkając na farmie – moich pierwszych lekcji udzielali mi kowboje. Jakiś czas później zainteresowałam się jeździectwem poważniej i zaczęłam jeździć ujeżdżenie, skoki i biegi myśliwskie. 
Przez te wszystkie lata miałam wiele koni, teraz mam dwa American Quarter Horses, po ogierze Thoroughbred. 
Mieszkam z mężem na wsi. Jestem siodlarzem. Zainteresowałam się damskim siodłem z racji swojego zawodu, chciałam się też przekonać jak się jeździ w ten sposób. 
Zwłaszcza, że moja klacz, Coosa Lani, kiedy ją kupiłam, była twarda w pysku i miała tendencje do ciągnięcia. Przypomniałam sobie, że mówiono mi, iż kobiety jeżdżące po damsku mają bardzo miękką rękę, co jest rezultatem damskiego dosiadu.
Zaczęłam więc szukać damskiego siodła i teraz – kilka lat i wiele dolarów później – jestem właścicielką siodła Swain – westernowego siodła Lillian Chaudhary, które widzicie na zdjęciu oraz angielskiego siodła marki Champion and Wilton, ostatnio wspaniale odnowionego przez Roba Jenkins’a.
W 2002 roku brałam udział w RideAside! w Kentucky Horse Park i było to fantastyczne przeżycie!

Austria Dr. Sabina Derksen-Wiedmann

Regionalny Reprezentant WSFI w Austrii

Dr. Sabina Derksen-WiedmannJeżdżę konno od 35 lat, przede wszystkim ujeżdżenie. Po damsku zaczęłam 5 lat temu, kiedy przez przypadek zetknęłam się z damskim siodłem. Pewna znajoma, ze stajni gdzie jeździłam, kupiła takie siodło dla swojej koleżanki. Poprosiłam, aby mi go pożyczyła – zawsze chciałam spróbować jak się siedzi na koniu bokiem.
Kupiłam historyczne damskie siodło, które zostało niestarannie odrestaurowane przez rymarza (siodło ma ponad 150 lat i nie było przez lata dobrze utrzymane). W międzyczasie padł mój koń i na nowego to siodło nie pasowało. Zatem kupiłam nowe siodło austriackiej marki Niedersuess – drogie, ale bardzo dobre i pasuje na różne konie.
Załączam swoje zdjęcie na mojej 11-letniej klaczy Hanowerskiej ‚Wild Angel’.
W Austrii jest około pięciu konkursów dla amazonek rocznie. Ale większość kobiet niestety nie bierze w nich udziału, zwłaszcza te, które mieszkają dalej.

USA Debara Whitmore

Regionalny Reprezentant WSFI w stanie Waszyngton

Debara WhitmoreKonie postawiły całe moje życie na głowie. Zaczęłam jeździć konno na młodych, często nieujeżdżonych, koniach i kucach. Bywało to bolesne, zwłaszcza, że urodziłam się z chorobą, objawiającą sie naroślami na kościach, które tak samo przeszkadzają mięśniom, jak ‚śpiący policjant’ na jezdni przeszkadza kierowcom. Teraz mam 35 lat i za sobą 8 operacji usuwania narośli, które stały się zbyt uciążliwe, by z nimi żyć.
Nie przestałam jednak jeździć konno – radość, jaką daje jeździectwo warta była, by znosić ból. Moi lekarze i Mama ostrzegali, że niebezpieczeństwo urazów jest zbyt duże, zrezygnowałam więc z innych sportów, ale nie z jazdy konnej. Od zawsze jednak wiedziałam, że przyjdzie dzień, kiedy będę musiała przestać jeździć. W kwietniu 2000r. pomyślałam, że ten dzień właśnie nadszedł. Mój stan bardzo się pogorszył. Nie mogłam nawet pójść na padok z moja 7-letnia klaczą… Postanowiłam ją sprzedać, mimo, że to była bardzo smutna i trudna dla mnie decyzja – byłam nie tylko przy jej urodzinach, ale też patrzyłam jak rośnie przez całe jej życie. Wiosną 2001r. mój stan poprawił się na tyle, że mogłam pomagać znajomym, którzy brali udział w zawodach jeździeckich. Któregoś dnia uległam pokusie i wsiadłam na konia mojej koleżanki, Lindy. Mimo, że mogłam utrzymać się na koniu nawet w szybszych chodach, ból był nie do wytrzymania. Poza tym nie czułam się w siodle pewnie i bezpiecznie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że już nie będę mogła jeździć konno…
Następnego dnia Linda trenowała jazdę w damskim siodle. Postanowiłam wtedy spróbować jeszcze tego sposobu jazdy. Wdrapałam się na to dziwacznie wyglądające siodło, usadowiłam wygodnie i… okazało się, że nic mnie nie boli! Po kilku kółkach stępa, zakłusowałam. Poczułam się w tym siodle pewnie i bezpiecznie! Od tej pory znów jeżdżę konno. Wprawdzie wyłącznie na spokojnych koniach, zawsze jeżdżę w toczku, wsiadam ze schodków, aby nie nadwerężać kolana i zawsze korzystam z pomocy stajennego, który czyści i siodła mi konia. W tej chwili jeżdżę w klubie Crossroad’s Ladies Aside na spokojnej, 18-letniej klaczy.
W marcu 2001r., po kolejnej operacji, pojechałam z moją przyjaciółką, Lindą na zjazd WSFI w Kentucky Horse Park. Obydwie zdałyśmy egzaminy na dyplomowanych instruktorów i sędziów jazdy po damsku. Nie uczę dużo, bo potrzeba na to wiele energii, ale czasem z Lindą dajemy wspólne lekcje i dobrze nam się pracuje razem. Jestem też Regionalnym Reprezentantem WSFI i w tym roku miałam szczęście wygrać jedną z dorocznych nagród WSFI. Zdobyłam tytuł jeźdźca z największą ilością punktów w stanie Waszyngton, byłam rezerwowym zwycięzcą Złotego Medalu oraz wygrałam Nagrodę Irene Benjamin dla Jeźdźców Niepełnosprawnych – podejrzewam, że to Linda nominowała mnie do tej ostatniej nagrody.
Mój stan zdrowia niespodziewanie się poprawił odkąd zaczęłam znów jeździć konno. Wyszłam z depresji, nawet startowałam (i wygrałam!) w wyborach do Rady Miejskiej – właśnie zaczynam moją druga kadencję. W bardzo dosłownym sensie, jeździectwo w damskim siodle zwróciło mi z powrotem mój świat…

Wielka Brytania Sandra Higgins

krajowy sekretarz brytyjskiego Side Saddle Association

Sandra HigginsZaczęłam jeździć konno w damskim siodle po wypadku na trampolinie sześć lat temu, kiedy złamałam obie kości prawej nogi, co skończyło się wstawieniem metalowej płytki przykręconej na pięć śrub i drutu utrzymującego moje kolano w całości. Po rocznej rekonwalescencji chciałam zacząć z powrotem jeździć konno, ale okazało się, że jazda w sportowym siodle sprawia mi ból.
Przeprowadziłam się wtedy niedaleko Betty Skelton (prezes Side Saddle Association). Betty nie chciała pogodzić się z faktem, że chcę zrezygnować z jazdy konnej. Natychmiast posadziła mnie na konia w damskim siodle i po 15 minutach już galopowałam!
Zaczęłam jeździć i robić postępy – zdałam pierwsze egzaminy i postanowiłam szkolić się dalej. Zaczęłam zatem rozglądać się za koniem dla siebie. Wreszcie, z pomocą Betty, kupiłam na dwutygodniowa próbę konia o imieniu Larry. Nigdy przedtem nie chodził pod damskim siodłem, ale kiedy osiodłałam go po raz pierwszy i pokłusowałam drogą, poczułam się jakbym frunęła! Wróciłam z tej przejażdżki z uśmiechem szczęścia na twarzy i Larry pojechał ze mną do domu.
Larry biegał na wyścigach i trenował ujeżdżenie. Teraz jest też koniem pod damskie siodło. Nie skaczę na nim dużo, bo ma już 18 lat, ale od czasu do czasu lubimy sobie w galopie coś skoczyć. Larry zawsze uważa, ze wszystkie przeszkody maja 150cm! 🙂
Od kiedy przeprowadziłam się na wieś i kupiłam małe, 14-akrowe gospodarstwo, mam dwa konie, które kiedyś chodziły na wyścigach, dwa psy, kurczaki i cztery krowy rasy Red Ruby Devon.
Kiedyś pracowałam w Londynie, mając bardzo stresującą pracę – byłam programistą systemów komputerowych dla bankowości. Teraz jestem dużo szczęśliwsza, wiodąc swoje spokojne, wiejskie życie. Chociaż na komputerach nadal pracuję – w miejscowej szkole średniej jestem technikiem komputerowym.
Na zdjęciu – uczestniczymy z Larrym w National Side Saddle Show 2002 w Malvern, w Anglii.

Austria Eveline Groiß

Eveline GroißUrodziłam się w 1965r. w Austrii. Moja miłość do koni zaczęła się kiedy miałam 10 lat, po obejrzeniu „Czarnego Księcia” i wielu westernów. Ale wtedy nie mogłam sobie pozwolić na kosztowne lekcje jazdy konnej.
Zaczęłam jeździć mając 20 lat. Trzy lata później stałam się właścicielką wspaniałego, 3-letniego wtedy, ogiera. Maximilian wyrósł na Ukrainie, a potem na Węgrzech. Kiedy miał trzy i pół roku przekroczył granice Austrii. Od tej pory pracowaliśmy już razem.
Zaczęłam jeździć w damskim siodle dzieki przyjacielowi, panu Obst Manfred W., który kupił damskie siodło i pożyczył mi je. Oddałam mu je dopiero po roku, kiedy kupiłam swoje. Było to w roku 1997.
Z roku na rok moje umiejętności jeździeckie stają się doskonalsze, ale jeździectwo to taka dyscyplina, w której zawsze można się nauczyć czegoś nowego.
Ponieważ samotne jeżdżenie po damsku z czasem stało się nudne, zaczęłam szukać innych osób zainteresowanych tym sposobem jazdy. Niestety w Austrii nie istniała żadna organizacja, skupiająca entuzjastów jazdy konnej w damskim siodle.
Nie poddałam się jednak. Po pewnym czasie poznałam panią Ruthanne H. i kilka innych pań, które, tak jak ja, jeździły po damsku i w ten sposób powstał mały klub.
Z powodów osobistych musiałam wyłączyć się z aktywnej działalności, ale klub nadal działa i wiele amazonek (ja również) bierze udział w pokazach. Pomimo, iż nie działam już w klubie, ciągle trenuję na Maxim, mimo, że jest już na emeryturze.
Poznałam wiele osób bardzo mocno związanych z jeździectwem po damsku, jak pan Roger Philpot, pani Dorothee Faltejsek i pan Egon von Neindorf. Koresponduję stale z wieloma osobami na świecie, które – tak jak ja – kochają ten sposób jazdy i zawsze cieszę się poznając nowe!

Łotwa Julija Lauberte

Julija LaubertePochodzę z Łotwy, małego nadbałtyckiego kraju. Od zawsze marzyłam o koniach. Naukę jeździectwa zaczęłam w szkole jazdy konnej w Rydze, kiedy miałam 11 lat. Od razu mi się to spodobało i jeździłam tam przez dwa lata. Jednak któregoś dnia, w konkursie skoków spadłam z konia i odtąd boję się skakania na koniu.
Z powodu miłości do koni skończyłam Zoologię na Uniwersytecie i przez lata pracowałam jako instruktor jazdy konnej w ogrodzie zoologicznym w Rydze. Tam też poznałam Astridę Belovzorovową – mistrzynię Rosji i trenerkę ujeżdżenia wielu radzieckich jeźdźców. Zaczęłam uczyć się ujeżdżenia. W 1999r. po raz pierwszy wzięłam udział w zawodach ujeżdżeniowych, w 2000r zorganizowałam po raz pierwszy na Łotwie wykład na temat naturalnych umiejętności jeździeckich z norweską trenerką Ellen Ofstad. Wtedy też zaczęłam jeździć na klaczy Kapella. Razem jeździłyśmy po lesie, pływałyśmy w jeziorze, ćwiczyłyśmy ujeżdżenie i brałyśmy udział w zawodach, próbowałyśmy nawet powożenia.
Jeździectwo w damskim siodle nie jest popularne na Łotwie. Dowiedziałam się o nim jakieś dwa lata temu, z Internetu. Byłam zaskoczona, ze ten staroświecki styl jazdy konnej jest w innych krajach tak popularny! Jazda po damsku wydawała mi się zawsze tak elegancka i pociągająca dla kobiet. Zaczęłam się tym bardziej interesować. W maju 2002 kupiłam damskie siodło i zaczęłam jeździć. Nauka jazdy po damsku była dość trudna, ponieważ nikt nie umiał mi pomoc. A siodło było pakistańskie i bardzo miernej jakości. Jednak była to jedyna możliwość wejścia w posiadanie damskiego siodła, więc skorzystałam z niej. Mój znajomy rymarz zreperował je tak jak umiał, ciągle jednak nie było doskonale.
W ubiegłym roku chciałam pojechać do Austrii na szkolenie, ale nie udało mi się. Mam nadzieje, ze uda się w przyszłości.
W tym roku, w marcu znalazłam w malej wiosce bardzo stare damskie siodło. Prawdopodobnie ma 130 lat. Nie jest w najlepszej kondycji i rymarz powiedział, ze nie można go odrestaurować. Jednak obiecał spróbować zrobić kopię łęku i – na jego podstawie – nowe siodlo. Będzie to trudne i bardzo kosztowne, ale mam nadzieje, ze wkrótce będę miała nowe, naprawdę dobre damskie siodło. W tej chwili nie mam konia, bo właściciel Kapeli sprzedał ją. Czasem jeżdżę na koniach przyjaciół, ale w przyszłym roku, wraz z moim mężem, planuję zakup dwóch koni.
Życzę wszystkim amazonkom sukcesów w tym eleganckim stylu jazdy konnej i mam nadzieje wziąć udział w pokazach jazdy konnej po damsku!

Prezes Stowarzyszenia w latach 2003-2014

Jola Lipka /zm. 2014 r./

Prezes Stowarzyszenia „W DAMSKIM SIODLE” w latach 2003-2014, instruktor SSA

Jola LipkaJeździectwo było moim ukochanym sportem od zawsze. Na co dzień zajmuję się fotografią (www.jolalipka.com), czasem filmem.
Właśnie poprzez połączenie tych wielkich pasji mojego życia: jeździectwa, fotografii i filmu, zrodziło się zainteresowanie jazdą konną w damskim siodle.
Zawsze zachwycały mnie sceny w filmach, w których dama w długiej sukni, galopowała z gracją na rączym koniu w towarzystwie dżentelmena w cylindrze… Elegancja jazdy po damsku tak bardzo mnie ujęła, że przy każdej nadążającej się okazji starałam się jeździć konno po damsku. Miałam szczęście, mając za koleżankę Basię Sułowską, która takie siodło miała i mogła pokazać mi jak się jeździ. Ale cóż mogą zrobić dziewczyny, które takiej koleżanki nie mają?…
W Polsce – kraju o tak bogatej tradycji jeździeckiej – niemal nie ma już kobiet, jeżdżących w damskim siodle. Nie ma już nie tylko amazonek, uprawiających jeździectwo w damskim siodle; w ciągu ostatnich kilkunastu lat nie nakręcono żadnego filmu z okresu, kiedy kobiety jeździły konno po damsku; zatem i aktorek, posiadających tę umiejętność, przynajmniej w stopniu ‚filmowym’, znaleźć nie umiałam.
Pomyślałam wtedy, że warto byłoby ożywić tę tradycję w Polsce. Zachęcić dziewczynki i kobiety, aby spróbowały dosiąść konia pod damskim siodłem.
Tak zrodził się pomysł i zaczęła historia tego Stowarzyszenia…

Czytaj dalejPrezes Stowarzyszenia w latach 2003-2014

OPISY KONKURSÓW DODATKOWYCH

 

Angielski konkurs Equitation dla początkujących

Amazonki wjeżdżają na czworobok jednocześnie, (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych). Muszą zaprezentować stęp, kłus i galop na prawą nogę. Następnie zmianę kierunku przez kłus i galop na lewą nogę. Następnie wszystkie stają w linii, skąd następnie są proszone przez sędziego po kolei. Muszą w ciągu 2 minut zaprezentować krótki pokaz jazdy w stępie w jednym kierunku oraz w kłusie i galopie w obu kierunkach.

Po ukończeniu pokazu, oceniany będzie również strój do jazdy po damsku. Obowiązuje strój sportowy.

W tym konkursie oceniany jest wyłącznie jeździec a nie koń, jednakże koń powinien mieć maniery konieczne do noszenia siodła damskiego. Sędzia ocenia skuteczność pomocy, elastyczność, wyprostowanie, sylwetkę amazonki oraz ogólne wrażenie, w tym sposób oddziaływania na sposób poruszania się konia.

Wszystkie uczestniczki otrzymują flots, dodatkowo nadawane jest również flot za najlepszy strój. Każda z uczestniczek otrzymuje również krótki komentarz sędziego dotyczący pokazu, umiejętności, sylwetki oraz stroju.

 

Mała runda (ujeżdżenie)

Konkursy zorganizowane z myślą o początkujących amazonkach, dająca możliwość
startu w dużych zawodach. Mała runda składa się z konkursów ujeżdżenia klasy L i P. Suma punktów uzyskanych w półfinale i finale decyduje o zajętym miejscu w małej rundzie. Obowiązuje strój sportowy.

W małej rundzie nie przewiduje się dekoracji medalami.

 

Duża runda (ujeżdżenie)

Konkursy ujeżdżenia obejmujące półfinał i finał Mistrzostw Polski; dekoracja medalami. Półfinał – konkurs klasy P. Finał jest konkursem dowolnym klasy N, z muzyką. Amazonka musi wykonać elementy pro­gramu w dowolnej kolejności, z dowolnie dobranym podkładem muzycz­nym. Suma punktów uzyskanych w półfinale i finale decyduje o zajętym miejscu w MPA. Obowiązuje strój sportowy.

Uwaga: wykonywanie elementów przewidzianych dla konkursów o wyższym stopniu trudności, lub innych niezgodnych z programem finału, powoduje dyskwalifikację.

 

Skoki przez przeszkody

Konkurs skoków składa się z półfinału i finału. Każdy przejazd składa się z 8 przeszkód (w tym jeden szereg dwuczłonowy) o wys. odpowiednio do 60 cm. i do 80 cm. na zasadzie konkursu zwykłego (przy równej ilości punktów o kolejności decyduje czas). Suma punktów uzyskanych w półfinale i finale decyduje o zajętym miejscu w MPA.

Obowiązuje strój sportowy. Obowiązują kaski, mogą być używane kamizelki ochronne.

Jeżeli uczestniczek konkursu jest trzy lub mniej, każda z nich ma dwa przejazdy. Liczy się przejazd korzystniejszy dla zawodniczki.

 

Konkurs Potęgi Skoku

Konkurs polega na pokonywaniu przez uczestniczki dwóch przeszkód – pierwsza o wys. 80 cm, druga o wysokości początko­wej 1 m. Amazonki startują w/g wylosowanej kolejności, za każdym prze­jazdem pokonując obie przeszkody, najpierw niższą. Wyższa przeszkoda będzie podwyższana o 5cm. po każdym przejeździe wszystkich zgłoszonych amazonek. Błąd na niższej przeszkodzie nie eliminuje, błąd na przeszko­dzie wyższej kończy udział amazonki w konkursie. W wynikach będzie ona miała podaną wysokość pokonaną bezbłędnie. Obowiązuje strój sportowy.

 

Przejazd dowolny

Konkurs przeznaczony jest dla pań, które pragną chodź raz  poczuć się jak prawdziwa dama i w sukni dosiąść konia w damskim siodle.

W konkursie tym mają prawo startu wszystkie panie , które dokonały zgłoszenia przed rozpoczęciem zawodów, posiadają suknię, odpowiednie nakrycie głowy, rękawiczki oraz buty (na płaskim obcasie za kostkę). Krój sukni pozwalający na swobodne siadanie w damskim siodle (czyli odpowiednia długość oraz szerokość spódnicy).

Damy dosiadające koni, bez względu na umiejętności jeździeckie, będą prowadzone w ręku przez swoich luzaków (lub osoby wskazane przez organizatorów) posiadających doświadczenie w obsłudze z końmi. Na czworobok będą wprowadzane jednocześnie lub kolejno w zależności od ilości zgłoszeń.

Komisja sędziowska złożona z niezależnych sędziów dokona wyboru jednej damy spośród wszystkich i ta otrzyma nagrodę. Dama nie będzie wybierana na podstawie umiejętności jeździeckich, sędziowie oceniają tylko postawę  amazonki, ukłon, uśmiech i strój. Niewskazane są wycięte dekolty, brak rękawiczek czy nakrycia głowy.

 

 

Konkurs Elegancji poświęcony pamięci Marka Gajewskiego

W Konkursie Elegancji może wziąć udział każda amazonka. Polega on na zaprezentowaniu się amazonki konno, w damskim siodle, w stroju nawiązujacym do sukien historycznych lub kostiumie zaprojektowanym i wykonanym osobiście – tak by prezentować się najbardziej ciekawie, niebanalnie i elegancko. Oceniana będzie postawa i prezencja amazonki, ale też pomysłowość, niekonwencjonalność i inwencja twórcza w wykonaniu i doborze kostiumu.

Amazonki będą wjeżdżać na czworobok jednocześnie (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych) i prezentować się w stępie, kłusie i galopie; każda z uczestniczek ma 1 minutę na zaprezentowanie się.

Amazonki będą prezentować się przed specjalnie wybranym jury, w którym zasiądą osoby nie tylko związane ze sportem jeździeckim – szacowne damy oraz dżentelmeni – wybitni znawcy i miłośnicy kobiecej urody, w tym wypadku podkreślonej eleganckim i pomysłowym strojem.

Każdy z sędziów będzie oceniał każdą z amazonek kolejno za pomocą tabliczek z numerami od 1 do 5, przy czym „5” oznacza najwyższą ilość punktów. Punkty uzyskane przez każdą z uczestniczek zostaną zsumowane. Zwycięży amazonka, która uzyska największą ilość punktów. W przypadku remisu na pierwszych trzech miejscach, amazonki z identyczną ilością punktów zostaną ocenione jeszcze raz, przy czym w drugiej turze każdy z sędziów musi ustalić swoją „kolejność” amazonek (która z nich podoba mu się najbardziej, której przyznałby drugie miejsce, itd.)

 

Konkurs Strojów Historycznych

W Konkursie Strojów Historycznych może wziąć udział każda amazonka. Polega on na zaprezentowaniu się amazonki konno, w damskim siodle, w stroju ‘z obrazu’, czyli nawiązujacym do konkretnego dzieła – malarstwa, rysunku lub grafiki. – dotyczącego jazdy po damsku.

Amazonki, oprócz samych strojów, muszą przygotować opis stroju (wraz z kopią obrazu/rysunku/grafiki), w którym ma być objaśnione do jakiego dzieła strój nawiązuje, opis poszczególnych części stroju i związane z jego wykonaniem istotne fakty. Amazonki są zobowiązane do dostarczenia opisu do stanowiska komentatorskiego najpóźniej na pół godziny przed rozpoczęciem konkursu. Opis musi być podpisany imieniem i nazwiskiem amazonki oraz numerem startowym.

UWAGA: brak opisu grozi eliminacją amazonki!

Oceniana będzie zgodność wyglądu stroju z dziełem (obrazem/rysunkiem/grafiką), dopracowanie szczegółów (buty, dodatki) oraz postawa i prezencja amazonki, jak i inwencja twórcza w wykonaniu kostiumu.

Amazonki będą wjeżdżać na czworobok jednocześnie (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych) i prezentować się w stępie, kłusie i galopie; z nich zostanie wybrana zwyciężczyni.

Amazonki będą prezentować się przed specjalnie wybranym jury, w którym zasiądą osoby nie tylko związane ze sportem jeździeckim – szacowne damy oraz dżentelmeni – wybitni znawcy i miłośnicy kobiecej urody, w tym wypadku podkreślonej eleganckim i pomysłowym strojem.

Każdy z sędziów będzie oceniał każdą z amazonek kolejno za pomocą tabliczek z numerami od 1 do 5, przy czym „5” oznacza najwyższą ilość punktów. Punkty uzyskane przez każdą z uczestniczek zostaną zsumowane. Zwycięży amazonka, która uzyska największą ilość punktów. W przypadku remisu na pierwszych trzech miejscach, amazonki z identyczną ilością punktów zostaną ocenione jeszcze raz, przy czym w drugiej turze każdy z sędziów musi ustalić swoją „kolejność” amazonek (która z nich podoba mu się najbardziej, której przyznałby drugie miejsce, itd.)

 

Konkurs Freestyle

W Konkursie ‘Freestyle’ może wziąć udział każda amazonka. Polega on na zaprezentowaniu się amazonki konno, w damskim siodle, w dowolnie przygotowanym programie i stroju. Program oraz strój może dotyczyć dowolnego tematu. Może być przygotowany z dowolną scenografią, do dowolnej muzyki. Musi trwać od 3 do 5 minut. Uczestniczki muszą zaprezentować się w stępie, kłusie i galopie;

Amazonki będą wjeżdżać na czworobok kolejno i prezentować się przed specjalnie wybranym jury, w którym zasiądą osoby nie tylko związane ze sportem jeździeckim – szacowne damy oraz dżentelmeni – wybitni znawcy i miłośnicy kobiecej urody, w tym wypadku podkreślonej eleganckim i pomysłowym strojem. Oceniana będzie postawa i prezencja amazonki, pomysłowość i inwencja twórcza w wykonaniu scenografii i kostiumu oraz ogólne wrażenie pokazu.

Każdy z sędziów będzie oceniał każdą z amazonek kolejno za pomocą tabliczek z numerami od 1 do 5, przy czym „5” oznacza najwyższą ilość punktów. Punkty uzyskane przez każdą z uczestniczek zostaną zsumowane. Zwycięży amazonka, która uzyska największą ilość punktów. W przypadku remisu na pierwszych trzech miejscach, amazonki z identyczną ilością punktów zostaną ocenione jeszcze raz, przy czym w drugiej turze każdy z sędziów musi ustalić swoją „kolejność” amazonek (która z nich podoba mu się najbardziej, której przyznałby drugie miejsce, itd.)

W przypadku przygotowania programu z muzyką, amazonki są zobowiązane do dostarczenia do stanowiska komentatorskiego najpóźniej na pół godziny przed rozpoczęciem konkursu płyty CD z muzyką do swego programu. Płyta musi być podpisana imieniem i nazwiskiem amazonki oraz numerem startowym.

 

Konkurs Szampańskie Wyzwanie

W Konkursie Szampańskie Wyzwanie mogą wziąć udział wyłącznie osoby dorosłe. Amazonki będą wjeżdżać na czworobok jednocześnie (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych). Każda z nich otrzyma kieliszek pełen ‘szampana’. Trzymając w rękach kieliszki, muszą przejechać po dwa pełne okrążenia czworoboku (ze zmianą kierunku) w każdym chodzie – stępie, kłusie i galopie. Wygrywa ta, która po zakończeniu przejazdu, będzie miała najwięcej szampana w kieliszku.

Nagrodą w konkursie będzie wielka butelka szampana.

 

 

 

Opisy konkursów

OPISY KONKURSÓW

 

Angielski konkurs Equitation dla początkujących

Amazonki wjeżdżają na czworobok jednocześnie, (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych). Muszą zaprezentować stęp, kłus i galop na prawą nogę. Następnie zmianę kierunku przez kłus i galop na lewą nogę. Następnie wszystkie stają w linii, skąd następnie są proszone przez sędziego po kolei. Muszą w ciągu 2 minut zaprezentować krótki pokaz jazdy w stępie w jednym kierunku oraz w kłusie i galopie w obu kierunkach.

Po ukończeniu pokazu, oceniany będzie również strój do jazdy po damsku. Obowiązuje strój sportowy.

W tym konkursie oceniany jest wyłącznie jeździec a nie koń, jednakże koń powinien mieć maniery konieczne do noszenia siodła damskiego. Sędzia ocenia skuteczność pomocy, elastyczność, wyprostowanie, sylwetkę amazonki oraz ogólne wrażenie, w tym sposób oddziaływania na sposób poruszania się konia.

Wszystkie uczestniczki otrzymują flots, dodatkowo nadawane jest również flot za najlepszy strój. Każda z uczestniczek otrzymuje również krótki komentarz sędziego dotyczący pokazu, umiejętności, sylwetki oraz stroju.

 

Mała runda (ujeżdżenie)

Konkursy zorganizowane z myślą o początkujących amazonkach, dająca możliwość
startu w dużych zawodach. Mała runda składa się z konkursów ujeżdżenia klasy L i P. Suma punktów uzyskanych w półfinale i finale decyduje o zajętym miejscu w małej rundzie. Obowiązuje strój sportowy.

W małej rundzie nie przewiduje się dekoracji medalami.

 

Duża runda (ujeżdżenie)

Konkursy ujeżdżenia obejmujące półfinał i finał Mistrzostw Polski; dekoracja medalami. Półfinał – konkurs klasy P. Finał jest konkursem dowolnym klasy N, z muzyką. Amazonka musi wykonać elementy pro­gramu w dowolnej kolejności, z dowolnie dobranym podkładem muzycz­nym. Suma punktów uzyskanych w półfinale i finale decyduje o zajętym miejscu w MPA. Obowiązuje strój sportowy.

Uwaga: wykonywanie elementów przewidzianych dla konkursów o wyższym stopniu trudności, lub innych niezgodnych z programem finału, powoduje dyskwalifikację.

 

Skoki przez przeszkody

Konkurs skoków składa się z półfinału i finału. Każdy przejazd składa się z 8 przeszkód (w tym jeden szereg dwuczłonowy) o wys. odpowiednio do 60 cm. i do 80 cm. na zasadzie konkursu zwykłego (przy równej ilości punktów o kolejności decyduje czas). Suma punktów uzyskanych w półfinale i finale decyduje o zajętym miejscu w MPA.

Obowiązuje strój sportowy. Obowiązują kaski, mogą być używane kamizelki ochronne.

Jeżeli uczestniczek konkursu jest trzy lub mniej, każda z nich ma dwa przejazdy. Liczy się przejazd korzystniejszy dla zawodniczki.

 

Konkurs Potęgi Skoku

Konkurs polega na pokonywaniu przez uczestniczki dwóch przeszkód – pierwsza o wys. 80 cm, druga o wysokości początko­wej 1 m. Amazonki startują w/g wylosowanej kolejności, za każdym prze­jazdem pokonując obie przeszkody, najpierw niższą. Wyższa przeszkoda będzie podwyższana o 5cm. po każdym przejeździe wszystkich zgłoszonych amazonek. Błąd na niższej przeszkodzie nie eliminuje, błąd na przeszko­dzie wyższej kończy udział amazonki w konkursie. W wynikach będzie ona miała podaną wysokość pokonaną bezbłędnie. Obowiązuje strój sportowy.

 

Przejazd dowolny

Konkurs przeznaczony jest dla pań, które pragną chodź raz  poczuć się jak prawdziwa dama i w sukni dosiąść konia w damskim siodle.

W konkursie tym mają prawo startu wszystkie panie , które dokonały zgłoszenia przed rozpoczęciem zawodów, posiadają suknię, odpowiednie nakrycie głowy, rękawiczki oraz buty (na płaskim obcasie za kostkę). Krój sukni pozwalający na swobodne siadanie w damskim siodle (czyli odpowiednia długość oraz szerokość spódnicy).

Damy dosiadające koni, bez względu na umiejętności jeździeckie, będą prowadzone w ręku przez swoich luzaków (lub osoby wskazane przez organizatorów) posiadających doświadczenie w obsłudze z końmi. Na czworobok będą wprowadzane jednocześnie lub kolejno w zależności od ilości zgłoszeń.

Komisja sędziowska złożona z niezależnych sędziów dokona wyboru jednej damy spośród wszystkich i ta otrzyma nagrodę. Dama nie będzie wybierana na podstawie umiejętności jeździeckich, sędziowie oceniają tylko postawę  amazonki, ukłon, uśmiech i strój. Niewskazane są wycięte dekolty, brak rękawiczek czy nakrycia głowy.

 

 

Konkurs Elegancji poświęcony pamięci Marka Gajewskiego

W Konkursie Elegancji może wziąć udział każda amazonka. Polega on na zaprezentowaniu się amazonki konno, w damskim siodle, w stroju nawiązujacym do sukien historycznych lub kostiumie zaprojektowanym i wykonanym osobiście – tak by prezentować się najbardziej ciekawie, niebanalnie i elegancko. Oceniana będzie postawa i prezencja amazonki, ale też pomysłowość, niekonwencjonalność i inwencja twórcza w wykonaniu i doborze kostiumu.

Amazonki będą wjeżdżać na czworobok jednocześnie (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych) i prezentować się w stępie, kłusie i galopie; każda z uczestniczek ma 1 minutę na zaprezentowanie się.

Amazonki będą prezentować się przed specjalnie wybranym jury, w którym zasiądą osoby nie tylko związane ze sportem jeździeckim – szacowne damy oraz dżentelmeni – wybitni znawcy i miłośnicy kobiecej urody, w tym wypadku podkreślonej eleganckim i pomysłowym strojem.

Każdy z sędziów będzie oceniał każdą z amazonek kolejno za pomocą tabliczek z numerami od 1 do 5, przy czym „5” oznacza najwyższą ilość punktów. Punkty uzyskane przez każdą z uczestniczek zostaną zsumowane. Zwycięży amazonka, która uzyska największą ilość punktów. W przypadku remisu na pierwszych trzech miejscach, amazonki z identyczną ilością punktów zostaną ocenione jeszcze raz, przy czym w drugiej turze każdy z sędziów musi ustalić swoją „kolejność” amazonek (która z nich podoba mu się najbardziej, której przyznałby drugie miejsce, itd.)

 

Konkurs Strojów Historycznych

W Konkursie Strojów Historycznych może wziąć udział każda amazonka. Polega on na zaprezentowaniu się amazonki konno, w damskim siodle, w stroju ‘z obrazu’, czyli nawiązujacym do konkretnego dzieła – malarstwa, rysunku lub grafiki. – dotyczącego jazdy po damsku.

Amazonki, oprócz samych strojów, muszą przygotować opis stroju (wraz z kopią obrazu/rysunku/grafiki), w którym ma być objaśnione do jakiego dzieła strój nawiązuje, opis poszczególnych części stroju i związane z jego wykonaniem istotne fakty. Amazonki są zobowiązane do dostarczenia opisu do stanowiska komentatorskiego najpóźniej na pół godziny przed rozpoczęciem konkursu. Opis musi być podpisany imieniem i nazwiskiem amazonki oraz numerem startowym. UWAGA: brak opisu grozi eliminacją amazonki!

Oceniana będzie zgodność wyglądu stroju z dziełem (obrazem/rysunkiem/grafiką), dopracowanie szczegółów (buty, dodatki) oraz postawa i prezencja amazonki, jak i inwencja twórcza w wykonaniu kostiumu.

Amazonki będą wjeżdżać na czworobok jednocześnie (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych) i prezentować się w stępie, kłusie i galopie; z nich zostanie wybrana zwyciężczyni.

Amazonki będą prezentować się przed specjalnie wybranym jury, w którym zasiądą osoby nie tylko związane ze sportem jeździeckim – szacowne damy oraz dżentelmeni – wybitni znawcy i miłośnicy kobiecej urody, w tym wypadku podkreślonej eleganckim i pomysłowym strojem.

Każdy z sędziów będzie oceniał każdą z amazonek kolejno za pomocą tabliczek z numerami od 1 do 5, przy czym „5” oznacza najwyższą ilość punktów. Punkty uzyskane przez każdą z uczestniczek zostaną zsumowane. Zwycięży amazonka, która uzyska największą ilość punktów. W przypadku remisu na pierwszych trzech miejscach, amazonki z identyczną ilością punktów zostaną ocenione jeszcze raz, przy czym w drugiej turze każdy z sędziów musi ustalić swoją „kolejność” amazonek (która z nich podoba mu się najbardziej, której przyznałby drugie miejsce, itd.)

 

Konkurs Freestyle

W Konkursie ‘Freestyle’ może wziąć udział każda amazonka. Polega on na zaprezentowaniu się amazonki konno, w damskim siodle, w dowolnie przygotowanym programie i stroju. Program oraz strój może dotyczyć dowolnego tematu. Może być przygotowany z dowolną scenografią, do dowolnej muzyki. Musi trwać od 3 do 5 minut. Uczestniczki muszą zaprezentować się w stępie, kłusie i galopie;

Amazonki będą wjeżdżać na czworobok kolejno i prezentować się przed specjalnie wybranym jury, w którym zasiądą osoby nie tylko związane ze sportem jeździeckim – szacowne damy oraz dżentelmeni – wybitni znawcy i miłośnicy kobiecej urody, w tym wypadku podkreślonej eleganckim i pomysłowym strojem. Oceniana będzie postawa i prezencja amazonki, pomysłowość i inwencja twórcza w wykonaniu scenografii i kostiumu oraz ogólne wrażenie pokazu.

Każdy z sędziów będzie oceniał każdą z amazonek kolejno za pomocą tabliczek z numerami od 1 do 5, przy czym „5” oznacza najwyższą ilość punktów. Punkty uzyskane przez każdą z uczestniczek zostaną zsumowane. Zwycięży amazonka, która uzyska największą ilość punktów. W przypadku remisu na pierwszych trzech miejscach, amazonki z identyczną ilością punktów zostaną ocenione jeszcze raz, przy czym w drugiej turze każdy z sędziów musi ustalić swoją „kolejność” amazonek (która z nich podoba mu się najbardziej, której przyznałby drugie miejsce, itd.)

W przypadku przygotowania programu z muzyką, amazonki są zobowiązane do dostarczenia do stanowiska komentatorskiego najpóźniej na pół godziny przed rozpoczęciem konkursu płyty CD z muzyką do swego programu. Płyta musi być podpisana imieniem i nazwiskiem amazonki oraz numerem startowym.

 

Konkurs Szampańskie Wyzwanie

W Konkursie Szampanskie Wyzwanie mogą wziąć udział wyłacznie osoby dorosłe. Amazonki bedą wjeżdżać na czworobok jednocześnie (w zależności od ilości uczestniczek – wszystkie lub po kilka, według kolejności numerów startowych). Każda z nich otrzyma kieliszek pełen ‘szampana’. Trzymając w rękach kieliszki, muszą przejechać po dwa pełne okrążenia czworoboku (ze zmianą kierunku) w każdym chodzie – stępie, kłusie i galopie. Wygrywa ta, która po zakończeniu przejazdu, będzie miałą najwięcej szampana w kieliszku.

Nagrodą w konkursie będzie wielka butelka szampana.